Świadomy terapeuta

Psychologia, Rozwój, Zdrowie

Dobry psycholog

Pracuję w Poznaniu gabinet Pomocnia w zakładce psycholog, zapraszam do kontaktu.

Jak się zachować, gdy ktoś powie ci coś przykrego i nie dać się zdołować?

Gdy ktoś powie ci coś przykrego, nie musisz od razu odpowiadać ani udowadniać, że nie ma racji. Czasem najlepszą reakcją jest kilka sekund ciszy. Kiedy emocje trochę opadną, łatwiej ocenić, czy w tych słowach była konkretna uwaga, czy tylko złośliwość. Jeśli rozmówca przekroczył granicę, możesz mu to spokojnie powiedzieć. Jedna cudza opinia nie jest przecież obiektywną prawdą o tobie.

Co zrobić w pierwszej chwili, gdy ktoś powie ci coś przykrego?

Najtrudniejsze bywają pierwsze sekundy. Pojawia się złość, wstyd albo smutek. Czasem od razu przychodzi też myśl: „A może naprawdę ma rację?”.

Nie wyciągaj wtedy pochopnych wniosków.

Daj sobie chwilę. Nie musisz wymyślać błyskotliwej riposty ani odpowiadać równie ostro.

Możesz powiedzieć po prostu:

„Nie podoba mi się sposób, w jaki do mnie mówisz”.

To często działa lepiej niż kłótnia.

Jeśli emocje są zbyt silne, możesz zakończyć rozmowę:

„Nie chcę teraz kontynuować tej rozmowy”.

Asertywność nie polega na atakowaniu drugiej osoby. Chodzi o to, żeby jasno powiedzieć, co ci nie odpowiada i gdzie leży twoja granica.

Nie przyjmuj każdej opinii jako prawdy o sobie

Ktoś mówi:

„Jesteś beznadziejny”.

To nie znaczy:

„Jestem beznadziejny”.

Znaczy tylko:

„Ta osoba właśnie tak o mnie powiedziała”.

Niby niewielka różnica, ale bardzo ważna.

Cudzy komentarz jest opinią konkretnego człowieka wypowiedzianą w określonej sytuacji. Ktoś mógł być zdenerwowany, sfrustrowany albo zwyczajnie chciał cię zranić. Może też rzeczywiście nie podobało mu się twoje zachowanie, ale to nadal nie oznacza, że jego ocena opisuje całego ciebie.

Zamiast więc pytać:

„Czy naprawdę jestem do niczego?”

zapytaj:

„Czy w tym, co usłyszałem, jest jakaś konkretna informacja, która może mi się przydać?”

Jeśli nie ma, nie warto zamieniać złośliwego zdania w ocenę własnej wartości.

Oddziel krytykę zachowania od ataku na człowieka

Nie każdy przykry komentarz oznacza to samo.

Zdanie:

„Nie podobało mi się, że nie powiedziałeś mi wcześniej o zmianie planów”

dotyczy konkretnej sytuacji. Można o niej spokojnie porozmawiać.

Co innego:

„Jak zwykle wszystko psujesz”.

Tutaj nie ma już rozmowy o jednym zachowaniu. Pojawia się ogólna ocena człowieka.

W pierwszej sytuacji warto zapytać, co dokładnie było problemem i co można następnym razem zrobić inaczej. W drugiej masz prawo zatrzymać rozmowę.

Możesz powiedzieć:

„Jeżeli chcesz porozmawiać o konkretnej sytuacji, możemy to zrobić. Nie chcę natomiast rozmawiać w taki sposób”.

Nie musisz ani biernie znosić przykrych słów, ani odpowiadać agresją.

Jak nie dać się zdołować po przykrym komentarzu?

Często najgorsze zaczyna się dopiero po rozmowie.

Wracasz do domu i myślisz:

„Dlaczego on to powiedział?”

„Może rzeczywiście tak wyglądam?”

„Trzeba było odpowiedzieć inaczej”.

Jedno zdanie zaczyna krążyć po głowie przez kilka godzin, a czasem nawet kilka dni.

Wtedy warto oddzielić fakt od własnej interpretacji.

Fakt:

„Ktoś powiedział, że moja prezentacja była słaba”.

Interpretacja:

„Nie nadaję się do tej pracy”.

To dwie zupełnie różne rzeczy.

Spróbuj sprawdzić, czy za negatywną myślą rzeczywiście stoją fakty. Zadaj sobie trzy proste pytania:

  1. Co dokładnie zostało powiedziane?
  2. Czy mam obiektywne dowody, że to prawda?
  3. Co powiedziałbym bliskiej osobie, gdyby znalazła się w takiej samej sytuacji?

To ostatnie pytanie potrafi sporo zmienić. Dla przyjaciela zwykle mamy więcej wyrozumiałości niż dla siebie.

Jak odpowiadać na przykre komentarze?

Nie potrzebujesz idealnej riposty. Krótka odpowiedź często wystarczy.

Możesz powiedzieć:

„Nie zgadzam się z tym”.

„Możesz mieć swoją opinię, ale nie zgadzam się, żebyś mówił do mnie w ten sposób”.

„Co dokładnie masz na myśli?”

„Porozmawiajmy o konkretnej sytuacji, zamiast oceniać siebie nawzajem”.

„Ten komentarz był dla mnie nieprzyjemny”.

Dobre jest zwłaszcza pytanie:

„Co dokładnie masz na myśli?”

Ogólna uszczypliwość nagle wymaga wtedy wyjaśnienia.

Ktoś mówi:

„Ty zawsze jesteś taki nieogarnięty”.

Po chwili może się okazać, że tak naprawdę chodziło mu o coś znacznie bardziej konkretnego:

„Zdenerwowało mnie, że dzisiaj spóźniłeś się 20 minut”.

I o tym już można rozmawiać.

Nie próbuj za wszelką cenę przekonać drugiej osoby

Po usłyszeniu przykrej uwagi naturalną reakcją bywa:

„Nie jestem taki!”

I zaczyna się tłumaczenie. Jedno zdanie, drugie, trzecie. Po kilku minutach nadal próbujesz przekonać kogoś, kto być może wcale nie chce cię słuchać.

Nie każdą opinię trzeba prostować.

Czasem wystarczy:

„Rozumiem, że tak to widzisz. Ja widzę to inaczej”.

I koniec.

To szczególnie ważne przy osobach, które regularnie prowokują, ośmieszają innych albo wykorzystują każdą odpowiedź jako pretekst do kolejnej kłótni.

Postaw granicę, jeśli takie komentarze się powtarzają

Jedna niezręczna uwaga może być zwykłym błędem. Powtarzające się poniżanie to już coś innego.

Jeżeli ktoś regularnie:

  • wyśmiewa cię,
  • komentuje twój wygląd,
  • podważa twoje umiejętności,
  • obraża cię „dla żartu”,
  • porównuje cię z innymi,
  • a później twierdzi, że „nie znasz się na żartach”,

powiedz jasno, że tego nie akceptujesz.

Granica nie musi być długa ani agresywna.

Może brzmieć:

„Nie chcę, żebyś komentował mój wygląd. Proszę, żebyś więcej tego nie robił”.

Nie musisz się z tego tłumaczyć ani przygotowywać długiego uzasadnienia.

Jeżeli ktoś mimo rozmowy nadal regularnie cię obraża, możesz też ograniczyć z nim kontakt.

Nie oceniaj swojej wartości na podstawie jednej sytuacji

Nie każdy będzie cię lubił.

Ktoś może uznać, że źle wykonałeś konkretne zadanie. Innej osobie może nie odpowiadać twój charakter. Ktoś jeszcze skrytykuje twój wygląd albo nie będzie zainteresowany bliższą znajomością.

Takie sytuacje mogą boleć. Ale żadna z nich nie opisuje całego ciebie.

Problem zaczyna się wtedy, gdy jedno wydarzenie zamieniasz w ogólny wniosek.

„Nie spodobałem się tej osobie” zmienia się w: „Nikt mnie nie polubi”.

„Popełniłem błąd” zmienia się w: „Jestem nieudacznikiem”.

„Ktoś skrytykował mój wygląd” zmienia się w: „Jestem brzydki”.

Właśnie takie uogólnienia warto zatrzymywać.

Co zrobić, gdy przykry komentarz ciągle siedzi w głowie?

Nie wymagaj od siebie, że po pięciu minutach przestaniesz o nim myśleć.

Lepiej spokojnie uporządkować sytuację.

Zastanów się:

Co naprawdę się wydarzyło?

Co było faktem, a co tylko cudzą opinią?

Czy jest coś, co rzeczywiście chcę poprawić?

Czy za tydzień ta sytuacja nadal będzie miała dla mnie takie znaczenie?

Jeżeli ktoś zwrócił ci uwagę na rzecz, nad którą faktycznie chcesz popracować, potraktuj ją jako informację zwrotną.

Jeśli była to tylko złośliwość, nie musisz na jej podstawie przebudowywać całego obrazu siebie.

Jak zachowuje się osoba pewna siebie w takiej sytuacji?

Pewność siebie nie oznacza, że nic cię nie boli.

Możesz poczuć przykrość. Możesz nawet długo pamiętać czyjeś słowa. Ważne jest jednak to, co z nimi później zrobisz.

Zdrowa reakcja może wyglądać tak:

„Zabolało mnie to, co powiedział. Zastanowię się, czy jest w tym coś wartościowego. Jeśli nie, nie będę zmieniać zdania o sobie na podstawie jednego komentarza”.

Pewność siebie rośnie też wtedy, gdy potrafisz zauważać nie tylko swoje błędy, ale również mocne strony. Warto przy tym ćwiczyć mówienie „nie”, reagowanie na przekraczanie granic i spokojne wyrażanie własnego zdania.
Jak zachowuje się zakochany introwertyk? Często okazuje uczucia bardziej przez drobne gesty, obecność i uważność niż przez bezpośrednie deklaracje.

Najważniejsze wnioski

  • Nie odpowiadaj od razu pod wpływem emocji.
  • Oddziel cudzą opinię od faktów.
  • Sprawdź, czy za krytyką stoi konkretna informacja.
  • Nie tłumacz się bez końca komuś, kto chce cię tylko zranić.
  • Przy obraźliwych komentarzach jasno stawiaj granice.
  • Nie zamieniaj jednego błędu w ocenę całego siebie.
  • Jeśli ktoś regularnie cię poniża, możesz ograniczyć z nim kontakt.
  • Możesz poczuć przykrość i nadal nie pozwolić, aby cudze słowa decydowały o tym, jak siebie oceniasz.

FAQ

Co powiedzieć, gdy ktoś mnie obrazi?

Możesz odpowiedzieć krótko: „Nie zgadzam się, żebyś mówił do mnie w ten sposób”. Jeśli problem dotyczy konkretnej sytuacji, zaproponuj rozmowę bez obrażania i wycieczek osobistych. Nie musisz odpowiadać złośliwością na złośliwość.

Czy najlepiej ignorować przykre komentarze?

To zależy od sytuacji. Jednorazową zaczepkę czasem najlepiej po prostu zignorować. Jeśli jednak ktoś regularnie przekracza twoje granice, warto powiedzieć wprost, że nie akceptujesz takiego sposobu rozmowy.

Dlaczego tak długo rozpamiętuję czyjeś słowa?

Niektóre komentarze trafiają w nasze wcześniejsze obawy i kompleksy. Dlatego jedno zdanie może zostać w głowie znacznie dłużej, niż byśmy chcieli. Pomaga oddzielenie tego, co rzeczywiście zostało powiedziane, od wniosków, które później sami zaczęliśmy z tego wyciągać.

Jak nie przejmować się opinią innych?

Nie chodzi o to, żeby ignorować wszystkie opinie. Warto nauczyć się je filtrować. Konkretna, rzeczowa uwaga może być pomocna. Złośliwa ocena bez żadnych argumentów nie musi mieć wpływu na to, jak siebie postrzegasz.

Czy brak odpowiedzi oznacza słabość?

Nie. Odejście od rozmowy może być znacznie rozsądniejsze niż wdawanie się w awanturę. Nie każda zaczepka wymaga reakcji.

Jak odbudować pewność siebie po czyichś przykrych słowach?

Zacznij od przypomnienia sobie, że jedna opinia nie opisuje całej twojej osoby. Zastanów się nad swoimi mocnymi stronami i sprawdź, czy przykry komentarz rzeczywiście znajduje potwierdzenie w faktach. Zwróć też uwagę na to, jak mówisz sam do siebie. Jeśli niska samoocena utrzymuje się długo i zaczyna utrudniać codzienne życie, warto rozważyć rozmowę ze specjalistą.